Aby wygrać wojnę należy dokładnie poznać wroga! część I

„Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem.”

Sun Tzu, Sztuka Wojny

Cześć wszystkim!

Chyba każdemu zdarza się mieć mniejszego lub większego pryszcza. Wypryski mogą mieć różną formę- raz jest to drobna krostka innym razem pulsująca gulka. Czasem można poradzić sobie z nimi samemu a czasem należy udać się po pomoc do lekarza. Najważniejszą kwestią jest rozpoznanie tego, co pojawia się na naszej twarzy, dlatego dziś zajmiemy się bliższym poznaniem swojego wroga- pryszcza :).

Ponieważ temat jest bardzo obszerny i chce go przedstawić możliwie najlepiej jak potrafię muszę podzielić temat na trzy części.

Zaczniemy od wykwitów pierwotnych czyli ZASKÓRNIKÓW. 

Zaskórniki dzielimy na otwarte i zamknięte:

Najpierw troszkę o otwartych.

Takie zaskórniaki powstają tuż przy ujściu kanalika mieszka włosowego tworząc czop z obumarłych komórek naskórka oraz łoju. Dlaczego nasz „przyjemniaczek” ma ciemne zabarwienie? Przez martwe komórki naskórka. Jak wiadomo każde komórki posiadają barwnik-melaninę. Na nasze nieszczęście pigment ten zabarwia się na kolor czarny pod wpływem powietrza.

Najczęściej występują w okolicach nosa, czoła, brody.

 

Jak sobie z nimi radzić?

Są różne sposoby usuwania zaskórników: naturalne, mechaniczne lub kosmetyczne. Wszystko zależy od rodzaju cery jaką posiadamy.

Osoby z cerą tłustą, niezbyt wrażliwą:

  • PEELINGI- ważne żeby regularnie oczyszczać pory poprzez peelingi, można też wykorzystać szczoteczki do twarzy które genialnie otwierają i czyszczą pory. Ze skórą należy obchodzić się delikatnie dlatego też nie można przesadzić z ilości peelingów. Myślę że raz lub dwa razy w tygodniu to odpowiednia ilość. Skóra ma wtedy czas na regenerację.
  • PLASTRY- osobiście ich nie polecam bo nie wiele u mnie zdziałały. Zazwyczaj takie plastry to chwilowy efekt ponieważ wyciągają jedynie część zaskórniaków. Co czasem może przynieść odwrotny efekt.  Jeśli jednak kogoś bardzo kusi to najbardziej przypadły mi plastry z The Face Schop z aloesem- dostępne na Allegro. Samemu również jesteśmy w stanie zrobić sobie takie plastry.
Plastry peel-of diy:
              • 2łyżki mleka
              • 2łyżki żelatyny
W małym rondelku gotujemy żelatynę z mlekiem, czekamy aż żelatyna całkiem się rozpuści i zdejmujemy z kuchenki. Możemy też wstawić składniki na pare minut do mikrofalówki. Czekamy aż masa lekko przestygnie i nakładamy na twarz (nie polecam stosować w miejscach bardziej owłosionych bo depilacje będziemy mieć gratis ;) ). Po około 20 minutach (czas zależny od grubości nałożonej masy- ma być zupełnie sucha) delikatnie zrywamy.
  •  MYDŁA, ŻELE, TONIKI- bardzo dobrze sprawdzają się mydła siarkowe, mydła węglowe (polecam!) oraz mydło Aleppo (do kupienia przez internet lub stacjonarnie w Krakowie w mydlarni u Franciszka).  Jeśli chodzi o żele u mnie najlepiej sprawdził się Effaclar  z La Roche- Posay. Super wyjściem jest też przemywanie twarzy tonikiem. U mnie świetnie sprawdził się tonik z kozieradki robiony własnoręcznie. Jeśli ktoś nie lubi „babrać” się polecam coś sklepowego-  
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6048
Tonik z kozieradki diy:
  • nasiona kozieradki (do kupienia w zielarskim lub aptece)
  • wrzątek
Do szklanki wsypujemy pełną łyżkę stołową nasion kozieradki i zalewamy wrzątkiem. Zostawiamy pod przykryciem na jakieś 30min.  Po tym czasie odcedzamy płyn od papki. Płynem codziennie przecieramy twarz.
  •  MASECZKI, OLEJKI- fajnie sprawdzają się maseczki z zielonej glinki, glinka marokańska również daje efekty. Z własnego doświadczenia powiem, że olejek pichtowy w tym wypadku może zdziałać cuda! Mniej więcej po 2,5 tygodnia stosowania własnoręcznie zrobionego toniku pichtowego pozbyłam się zupełnie zaskórników. To samo potwierdziły moje znajome którym poleciłam mieszankę z olejku.
Olejek pichtowy diy:
  • olejek pichtowy
  • nafta kosmetyczna lub petroleum (do kupienia w aptece)

Olejek pichtowy mieszamy z naftą kosmetyczną lub petroleum  (nafta dodatkowo natłuszcza, petroleum jest neutralne) w proporcji 1:3 czyli np. 10ml olejku z 30ml nafty lub petroleum. Tak przygotowaną mieszanką nasączamy wacik i przecieramy czyste twarz. Szczególnie uwzględniając miejsca występowania wągrów.  Jeśli macie delikatną skórę uważajcie z tarciem, olejek pichtowy może podrażnić skórę. Nie zdziwcie się również gdy wasz wacik będzie dosłownie czarny! To normalne, olejek pichtowy dokładnie oczyszcza wszelkie nieczystości.  Potem można przepłukać twarz i nanieść lekki krem nawilżający.

  •  KREMY- wybieramy te lekkie, nie zatykające porów, lekko nawilżające lub do skóry przetłuszczającej się. Polecam kremy apteczne.

 Osoby z cerą suchą, wrażliwą:

  • PEELINGI- jeśli posiadamy cerę bardzo wrażliwą, naczynkową lepiej odpuścić sobie peelingi bo mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Cerę suchą należy złuszczać regularnie. Do takiego rodzaju cery przydatna może być szmatka muślinowa lub zwykła z mikrofibry. Przeznaczona do ścierania kurzu ale jak się okazuje znakomicie radzi sobie również z zanieczyszczoną skórą. Jakiś czas temu tylko w ten sposób oczyszczałam cerę z makijażu. Jak to robić? Szmatkę nawilżamy wodą, rozprowadzamy na niej mydło lub żel i delikatnie masujemy nią twarz. Następnie spłukujemy i czynność powtarzamy w razie konieczności.
  • MYDŁA, ŻELE, TONIKI- tutaj również sprawdzi się mydło węglowe oraz mydło aleppo (tylko mniejszy %).  Przy wyborze żelu unikamy alkoholu, stawiamy ma coś bardziej kremowego. Toniki z kozieradki robiony własnoręcznie lub kupny tonik z oczaru będą bardzo pomocne.
  • MASECZKI- unikamy maseczek peel-off. Mozna stosować glinkę zieloną wzbogaconą jakimś olejkiem np. różanym.
  • KREMY- lekkie, nie zatykające porów do skóry delikatnej lub suchej. Warto wypróbować olejki zamiast kremów np. wszędzie chwalony olejek arganowy. Sama właśnie taki posiadam i jestem z niego bardzo zadowolona. Kiedy końcówki moich włosów wołają o pomoc często na ratunek przychodzi mi również ten olejek. Najbardziej polecam ten z firmy Naturelle d’argan.

Teraz szybciutko o zaskórnikach zamkniętych.

To zablokowane cysty zawierające sebum powstające w zamknięciu ujścia gruczołu. Przypominają drobną kaszkę barwy żółto-białej, są szczególnie widoczne po naciagnięciu skóry.

 Jak sobie z nimi radzić?

W przypadku zaskórników zamkniętych najlepiej radzą sobie kwasy. Czasem warto zaoszczędzić trochę pieniędzy i wybrać się na zabiegi kosmetyczne. Wiadomo, że jeden zabieg nam nie pomoże dlatego trzeba być gotowym na regularną terapię.

W domowym zaciszu:

  • PEELINGI- złuszczanie zrogowaciałego naskórka jest ważne i w tym wypadku. Jak zawsze trzeba uważać żeby nie przesadzić. Jeśli mamy jakiś „wylewający się” zaskórniak zaprzestać na jakiś czas z peelingami żeby nie roznieść ich po całej twarzy.
  • MYDŁA, ŻELE, TONIKI- mydło siarkowe i węglowe, mydło aleppo znowu przychodzą z pomocą ;). Można też wykonać własnoręcznie tonik z aloesu i polopiryny/aspiryny.
Tonik aspirynowy diy:
  • aspiryna lub polopiryna
  • sok z aloesu
  • woda
W szklance wody (może być to woda źródlana) rozpuszczamy
dwie tabletkę aspiryny lub polopiryny dodajemy 3 łyżki stołowe soku z aloesu (może być też świeżo wyciśnięty). Tak przygotowanym tonikiem przemywamy miejsca z zaskórnikami.
Kwas salicylowy zawarty w aspirynie/polopirynie oczyszcza pory a aloes działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie.
  • MASECZKI- tu znowu pomocna będzie glinka zielona.
  • OLEJKI- tu znowu olejek pichtowy.

 

 

I na koniec najważniejsze: NIE WYDUSZAMY! ;)

 

 

 

Za parę dni kontynuacja notki, więc śledźcie bloga na bieżąco. Czekam również na pytania :).

Pozdrawiam~Ąga

Twoje niedoskonałości mówią!

Cześć wszystkim!

Jak wiecie za stan naszej cery odpowiada wiele czynników m.in. odżywianie, stres, sen, hormony, środowisko, pielęgnacja i wiele innych. Czasem zapominamy, że zmiany skórne mogą mieć głębsze podłoże. Mogą być związane ze stanem zdrowia naszego organizmu.

Pryszcze wyskakują w różnych miejscach, więc naucz się odczytywać znaki dane przez organizm aby w przyszłości uniknąć przykrych niespodzianek.

JELITO CIENKIE

Kiedy mamy problem z jelitem grubym bądź ogólnie z układem pokarmowym wypryski mogą pojawiają się w okolicach czoła.

Co można zrobić?

Przede wszystkim dużo pić. Woda najlepiej oczyszcza organizm z toksyn. Warto ograniczyć tłuszcze a zwiększyć produkty zawierające jak największą ilość wody czyli:

  • ogórek ok. 96%
  • arbuz ok. 96%
  • ananas ok. 95%
  • sałata ok. 95%
  • seler ok. 95%
  • pomidor ok. 94%
  • szpinak ok. 92%
  • brokuł ok. 92%
 Więc może sałatka?

Czasem zmiany w obrębie czoła mogą być spowodowane spożyciem przetworzonej żywności, zatruciem pokarmowym lub brakiem snu. Warto też skontrolować poziom cukru w ogranizmie, zwłaszcza jeżeli w rodzinie już występował taki problem.

WĄTROBA

Przy problemach z wątrobą wypryski pojawiają się w okolicach brwi i skroni. Najczęściej między brwiami i na ich końcach.

Co można zrobić?

Zrezygnować z picia alkoholu, niezdrowego, tłustego jedzenia i pokarmów bogatych w nabiał. W tej strefie często objawiają się alergie pokarmowe. Należy więc obserwować siebie i reakcje organizmu po spożytym pokarmie.

 

NERKI

Cienie pod oczami i niedoskonałości mogą świadczyć o zaburzeniach w pracy nerek. Należy to skontrolować bo z nerkami nie ma żartów. Najczęściej jednak przyczyną problemów w okolicy oczu jest niewyspanie, zbyt długa praca przy komputerze, stres oraz alergie.

Co można zrobić?

Dużo pić. Cienie pod oczami mogą oznaczać odwodnienie organizmu. Więc jeśli czujesz suchość w ustach, masz bóle głowy, czujesz się zmęczony, masz suche usta i biały język koniecznie udaj się do lekarza i pij przynajmniej 2l wody dziennie. Unikaj kawy, napojów energetycznych i alkoholu.

SERCE

Kłopoty ze sercem mogą sygnalizować niedoskonałości w okolicach nosa. Jest to też strefa w której łatwo zatkać pory zwłaszcza jeśli stosuje się makijaż.

Co można zrobić?

Zadbaj o prawidłową dietę. Zmniejsz ilość przyjmowanych tłuszczy. Jedz mniej mięsa, nie doprawiaj za mocno potraw, skontroluj poziom cholesterolu i sprawdź ciśnienie krwi. Dbaj o dokładne zmywanie makijażu, oczyszczaj pory.

ŻOŁĄDEK

Niedoskonałości w górnej części policzków mogą świadczyć o nietolerancji niektórych pokarmów.

Co można zrobić?

Obserwować i kontrolować pokarmy które przyjmujesz. Zastanów się czy przed którymś z nich Twój organizm się nie buntuje.

PŁUCA

Problemy z płucami mogą objawiać się w dolnej części policzków. Obszar ten jest też narażony na bakterie przenoszone na brudnych telefonach .

Co można zrobić?

Jeśli palisz papierosy to właśnie znalazłeś winowajce Twoich niedoskonałości na policzkach. Jeśli nie być może masz alergie. Jeśli żadne Cię nie dotyczy unikaj zakwaszenia organizmu, ogranicz cukier, kawę i alkohol.

JELITO GRUBE

W okolicach ust pojawiają się niedoskonałości świadczące o nieprawidłowej pracy naszego układu pokarmowego.

Co można zrobić?

Jeśli masz problemy z nieregularnym wypróżnianiem się czy zaparciami warto pić dużo herbat wspomagających proces trawienia. Błonnik także okaże się bardzo pomocny.

HORMONY

Prawdziwą udręką są niedoskonałości na tle hormonalnym. Kto ma ten wie jak ciężko się tego pozbyć.

Co można zrobić?

Udać się do lekarza który zleci odpowiednie badania a następnie skieruje na właściwe leczenie. Pomocne też będzie wysypianie się, ograniczenie stresów oraz odpowiednie oczyszczanie i pielęgnacja.

 

Pamiętajcie, że w przypadku dużych zmian na twarzy najlepiej udać się do specjalisty, nie u każdego sprawdza się owa mapa twarzy. „Kombinowanie” na własną rękę czasem może przynieść więcej szkód niż pożytku. Dlatego przedstawione tutaj problemy są tylko sugestią co może dziać się Twoim organizmie i na co warto zwrócić uwagę.

 

Pozdrawiam~Ąga